| Znalazłeś ptaka i co dalej ? |
|
|
|
| poniedziałek, 25 stycznia 2010 16:55 |
|
Wiosną i latem często zdarzają się nam "bliskie spotkania" z ptakami. Nagle stajemy "oko w oko" z ptakiem siedzącym na naszej drodze. Może to być pisklę lub tzw. podlot (młody, uczący się latać ptak) lub z jakiegoś powodu osłabiony i niezdolny do lotu ptak dorosły. Takie spotkania zdarzając się wrażliwym, a nie zaznajomionym z przyrodą osobom nierzadko wywołują emocje i zdenerwowanie. Rodzą się pytania:
Pojawia się chęć niesienia pomocy, to zrozumiała reakcja. Jednak należy zdać sobie sprawę z tego, że pomoc człowieka nie zawsze jest potrzebna. Mało tego, w środowisku naturalnym (a takimi są także nasze osiedlowe ostoje ptaków, czy też parki i kompleksy leśne) taka pomoc z reguły nie jest wskazana - a nawet nazbyt gorliwie udzielana - może przynieść szkodę. Obserwować takie zjawisko można np. u kosów, czy sów, które często, a niepotrzebnie są zabierane przez ludzi spod opieki matki, która niewątpliwie przebywa w pobliżu. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy pisklę znalazło się na ziemi wskutek jakiegoś "wypadku', np. zniszczenia gniazda. Dlatego też, tak ważnym jest baczne obserwowanie zachowania pisklęcia. Czyniąc to szybko możemy się przekonać, czy ptak jest zdrowy, czy słucha nawoływania rodziców i podejmuje próby dostania się na krzak lub drzewo. Aby to sprawdzić trzeba jednak rozpoznać sytuację poprzez cierpliwą obserwację z ukrycia lub z większego dystansu. Są też sytuacje, w których znajdziemy niezniszczone gniazdo, a będzie dla nas dostępne - wówczas powinniśmy umieścić w nim ponownie ptaka, po czym szybko się wycofać. Pamiętajmy, że kontakt z ptakiem powinien być jak najkrótszy. Bywa też, że rodzice przylatują i karmią swoje młode na ziemi. W takich sytuacjach można w ogóle nie interweniować lub - jeśli warunki otoczenia na to pozwalają - wystarczy pomóc podlotowi dostać się na gałąź, po czym szybko odejść. Oczywiście prosta i nie wymagająca większego trudu pomoc nie jest możliwa wśród zabudowy miejskiej, gdzie biegają psy i koty, gdzie panuje ruch przechodniów i pojazdów. A zatem pod opiekę bierzemy pisklę, podlota, czy osłabionego ptaka dorosłego wyłącznie wtedy, gdy okoliczności stwarzają realne zagrożenie jego życia! (Opracowano na podstawie J.Desselberger, K.Rogaczewska. Orlik.1997.26)
|
Do azylu trafiają najczęściej pisklęta i ptaki młode (tzw.podloty) - większość odchowanych maluchów jest wypuszczanych więcej ...
Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.